Jacek Walicki

Autoreferat rozprawy doktorskiej
na temat

Ruch syjonistyczny w Łodzi (na tle ogólnopolskim) w latach 1926-1930

Badania nad dziejami Żydów polskich rozwinęły się silnie w okresie ostatnich kilkunastu lat. Jednak ogrom zaległości, jakie powstały w wyniku nieuwzględniania przez dziesiątki lat miejsca, jakie w dziejach Polski zajmowała społeczność żydowska, nie został jeszcze zlikwidowany i nadal historia Żydów w Polsce poznana jest wycinkowo.

Jeszcze gorzej przedstawia się stan badań historii Żydów łódzkich – mimo tego, iż Łódź stanowiła w okresie międzywojennym drugie co do wielkości skupisko żydowskie w Polsce. Liczba żydowskich mieszkańców tego miasta - ponad 200 tys. w 1931 r. - była nie wiele mniejsza, niż Budapesztu, większa niż Wiednia, Odessy, Kijowa, czy całej Litwy; mieszkało tu prawie 6 razy więcej Ży­dów, niż w Pradze, tak znanej, jako centrum życia żydowskiego w Europie Środkowo-Wschodniej. Co prawda, po 1989 r. ukazał się szereg wartościowych wydawnictw, poświęconych dziejom łódzkich Żydów. Wskazać tu należy przede wszystkim na wydane w latach 90. XX w. pozycje, jak zbiorowy tom pod redakcją Pawła Samusia Polacy-Niemcy-Żydzi w Łodzi w XIX-XX w. Sąsiedzi dalecy i bli­scy (1997), wcześniejszą publikację pod redakcją Wiesława Pusia i Stanisława Liszewskiego: Dzieje Żydów w Łodzi 1820-1944. Wybrane pro­blemy, będącą, podobnie jak poprzednio wzmiankowana, pokłosiem międzynarodowej sesji naukowej, jak również syntetyczne opracowanie Wiesława Pusia Żydzi w Łodzi w latach zaborów 1793-1914 (1998). Całe jednak obszary badawcze pozostają praktycznie nietknięte. Dotyczy to w wielkiej mierze dziejów żydowskich ruchów politycznych w „polskim Manchesterze”, gdyż przemysłowy charakter miasta spowodował – w większym jeszcze stopniu, niż w wypadku społeczności polskiej – koncentrację zainteresowań badawczych na kwestiach gospodarczych. Toteż jednym z praktycznie nierozpoznanych przez historyka obszarów są dzieje łódzkiego syjonizmu w okresie II Rzeczypospolitej.

Ten stan rzeczy ma w części zmienić niniejsza praca, mająca za zadanie przedstawić na tle ogólnopolskim dzieje szeroko pojmowanego ruchu syjoni­stycznego w Łodzi w okresie od maja 1926 r. do listopada 1930 r., cztero­leciu stanowiącym niezwykle interesujący, a jednocześnie dobrze odgraniczony okres dziejów II Rzeczypospolitej, a także – światowego i polskiego ruchu syjonistycznego. Okres ten ograniczają z jednej strony zamach ma­jowy, a z drugiej – wybory brzeskie. W dziejach syjonizmu okres ten rozpoczyna się w momencie – stanowiącego wielką porażkę tego ruchu, pierwszego kryzysu go­spodarczego w Erec Izrael, kończy zaś – opublikowaniem raportu Johna Hope Simpsona, bę­dącego faktycznym zaprzeczeniem obietnic, zawartych w Dekla­ra­cji Balfoura z 1917 r.

Pod pojęciem „ruch syjonistyczny” autor rozumie te wszyst­kie organizacje polityczne, wraz z ich różnego typu przybudówkami, które za swój cel podsta­wowy uważały budowę Żydowskiej Siedziby Narodowej w Pale­stynie i których główna część aktywności koncentrowała się właśnie na tym za­gadnieniu. Taka definicja pokrywa się w zasadzie z przynależnością w owym czasie omawianych ugrupowań do Światowej Organizacji Syjonistycznej (ŚOŚ).

Kierując się wspomnianą wyżej definicją, autor zrezygnował z przedstawienia w pracy niniejszej dziejów Poalej-Syjon Lewicy. W owym okresie była to partia niezwykle radykalna, pod wzglę­dem ideologicznym bardziej bliskiej KPP niż PPS, partii robotniczej, po­święcającej w zasadzie większość swej aktywności problemom bieżącej walki politycznej na terenie Polski, a traktującej kwestie związane z budową Żydow­skiej Siedziby Narodowej jako drugo-, czy trzecioplanowe; a nawet często wy­stępującej przeciwko pozostałym partiom syjonistycznym. Szereg przykładów takiego działania dostarcza postawa przedstawicieli partii w łódzkiej Radzie Miejskiej, gdzie wspólnie z bundowcami oraz polskimi i niemieckimi socjalistami blokowali dostęp do pomocy z budżetu miasta powiązanym z „mieszczańskimi” partiami syjonistycznym organizacjom społecznym. Dzieje tej partii niemożliwe są zresztą do dokładnego przedstawienia bez szczegółowego omówienia in­nych ugrupowań, konkurujących z nią na „żydowskiej ulicy robotniczej”, przede wszystkim zaś – Bundu, dla którego właśnie Poalej-Syjon Lewica była często głównym przeciwnikiem, rzadziej – choć właśnie tak było w samorządzie Łodzi w końcu lat 20. - taktycznym sojusznikiem.

Omawiając działalność poszczególnych partii syjonistycznych, autor starał się przedstawić ich aktywność w Łodzi na możliwie szeroko zarysowanym tle ogól­nopolskim, nie rezygnując też z wspominania o podstawowych wydarzeniach poza granicami kraju, mających znaczenie dla zrozumienia przebiegu wydarzeń w naszym mieście. Wynika to przede wszystkim z ogólnoświatowego (przynajm­niej w założeniu) charakteru ruchu i umieszczenia zarówno najwyższych ośrod­ków decyzyjnych, jak też głównego obiektu zainteresowania – poza granicami Polski, co było na tle innych działających w Polsce ruchów politycznych – zjawi­skiem wyjątkowym. Takie „rozszerzenie perspektywy” autor uznał za konieczne również ze względu na brak syntezy ruchu syjonistycznego w drugiej połowie lat 20. - doskonała praca Ezry Mendelsohna (Zionist in Poland. The Formative Years) kończy się bowiem na roku 1926, jak też wyraźny brak choćby wycinkowych opracowań, przedstawiających bardziej szczegółowo za­równo politykę partii żydowskich, jak też sytuację pol­skiego żydostwa w tym okresie. Dla czytelników dotarcie do rozproszonych w dużym stopniu jeszcze, czy znajdują­cych się w trudno dostępnych publikacjach, informacji o polityce syjonistycznej na szczeblu ogólnopolskim, czy też o konkretnych wyda­rzeniach w Palestynie, stanowiłoby duże i niepotrzebne utrudnienie w lekturze rozprawy.

Jednocześnie autor starał się uniknąć pomijania zarysowania choćby w najberdziej ogólny sposób wewnątrzpolitycznego tła, na jakim rozgrywała się działalność organizacji syjonistycznych zarówno w Polsce, jak i Łodzi. Błąd ten jest powszechny w pracach historyków spoza Polski, piszących o dziejach Żydów w II Rzeczypospolitej.

Źródłami, na których opiera się praca, są – wobec zaginięcia lub niedostępno­ści dokumentacji aktowej wytworzonej przez poszczególne organizacje syjoni­styczne – są materiały archiwalne proweniencji państwowej, powstałe w rezulta­cie działalności organów polskiej administracji publicznej, sprawującej nadzór nad aktywnością organizacji mniejszościowych, oraz prasa – zarówno żydowska, jak i polska.

Wśród źródeł pierwszej grupy wymienić przede wszystkim należy tajne tygo­dniowe i miesięczne sprawozdania sytuacyjne wojewody, zachowane prawie w komplecie dla okresu od połowy 1926 r. do połowy 1939 r. w zespole tegoż urzędu w Archiwum Państwowym w Łodzi (APŁ). Informacje w nich zawarte, zbierane były przez obserwację wieców, otwartych zebrań, lek­turę prasy, jak też od znajdujących się wewnątrz poszczególnych organizacji politycznych – konfidentów. Wiarygodność sprawozdań sytuacyjnych jest problemem niezwykle waż­nym. Nie ulega wątpliwości, że nie zawierają one pełnego i obiektywnego ob­razu rzeczywistości społecznej. Władze państwowe zwracały o wiele więk­szą uwagę na działalność partii o charakterze radykalnym i opozycyjnym. Wydaje się również, że o wiele więcej można mieć zaufania do informacji o charakterze jakościowym i indywidualnym – jak struktura organizacyjna, zasady funkcjo­nowania poszczególnych ogniw, zmiany osobowe w kierownictwach poszcze­gólnych komórek – niż do ocen ogólnych i danych o liczebności organizacji. Również za pewne uważać można dane o przejawach zewnętrznej działalności, gdyż obowiązujące przepisy prawne wy­magały każdorazowego zezwolenia i obecności przedstawiciela władz. Nato­miast do da­nych o wewnętrznej działalności partii, jako opartych na niesprawdzal­nych da­nych konfidencjonalnych, należy podchodzić już o wiele ostrożniej.

Wykorzystane też zostały zachowane szczątkowo w zasobie Archiwum Akt Nowych (AAN) podobnego typu materiały sprawozdawcze szczebla centralnego, znajdujące się obecnie w zespole Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Są to jednak, wobec zniszczenia przez Niemców większości akt MSW w 1944 r., nie opracowania na wewnętrzny użytek samego ministerstwa, ale materiały rozsyłane przez MSW do władz wojewódzkich. Największa stosunkowo ilość dotrwała do naszych czasów Przeglądów Prasy Narodowościowej, wydawanych od pierwszych miesięcy po zamachu majo­wym początkowo nawet kilka razy w tygodniu, później zaś już rzadziej. Te kilkustronicowe sprawozdania wiele uwagi poświęcały ciekawym wypowie­dziom prasy prowincjonalnej, często bardzo trudno obecnie dostępnej. Wadą tych materiałów, wynikającą zresztą z ich przeznaczenia, jest pomijanie wielu spraw z życia wewnętrznego mniejszości, a koncentrowanie się na kwestiach najważniejszych z punktu widzenia interesów państwa polskiego: lojalności (lub jej braku) wobec II Rzeczypospolitej, stosunku do rządu, współpracy z polską opozycją.

Spośród innych wykorzystanych materiałów archiwalnych wymienić należy zachowane w APŁ materiały dotyczące nadzoru nad stowarzyszeniami, nie­stety bardziej obszerne dla lat 30., gdy po wprowadzeniu nowych, dających większe prawa władzom nadzorczych przepisów nowego prawa o stowarzyszeniach ilość zawartych w nich infor­macji znacznie wzrasta. Z konieczności więc dane dotyczące lat 30. w paru wypadkach posłużyły do przedstawienia sytuacji w okresie nieco wcze­śniejszym. Pewną ilość informacji, dotyczących działalności syjonistów w łódzkim samorządzie, a także działalności związanych z syjonistami organizacji społecznych, dostarczyły Akta miasta Łodzi, zachowane w APŁ.

Wiele ciekawych informacji, dotyczących przede wszystkim spraw ogólno­polskich, dostarczyły różne materiały archiwalne ze znacznie przetrzebionych przez wojnę akt Ministerstwa Spraw Zagranicznych i Ambasady RP w Londy­nie z AAN, pełniące rolę źródła zastępczego – wobec wspomnianego wyżej braku akt własnych MSW.

Drugą grupę wykorzystanych źródeł stanowią gazety, biuletyny prasowe i zachowane w niewielkim procencie druki ulotne. Stan zachowania tych ostatnich jest rezultatem faktu, iż okresie przedwojennym dokumenty życia społecznego z całego obszaru kraju gromadziła tylko Biblioteka Narodowa i spłonęły one wraz z pozostałymi zbiorami specjalnymi narodowej książnicy w 1944 r. umyślnie podpalone przez Niemców szereg tygodni po kapitulacji Powstania Warszawskiego. Wiele informacji wniosły przede wszystkim tytuły będące faktycznymi organami syjonistów: łódzki „Lodzer Tageblat” i warszawski „Nasz Przegląd”.

„Lodzer Tageblat”, założony został w 1908 r., ukazywał się do 1936 r., właścicielami byli Emanuel i Mendel Hamburscy. Pismo osiągało 10-20 tys. Nakładu i ściśle powiązane było z łódzkim Oddziałem Organizacji Syjonistycznej w Polsce. Powstały w 1923 r. warszawski dziennik “Nasz Przegląd” był nieoficjalnym organem partii w języku polskim. Starał się on nie angażować w wewnętrzne spory syjonistyczne, reprezentując cały ruch, a nie którąś ze składających się nań par­tii. Jednocześnie jednak gazetę łączyło wiele powiązań z prawie że oficjalnym organem partii w języku żydowskim – dziennikiem “Hajnt”. Dla Polaków “Nasz Przegląd” był reprezentatywnym, a jedno­cześnie często cytowanym, gdyż łatwym w odbiorze – ze względu na brak bariery językowej – orga­nem syjonistycznym. Wiele uzupełniających da­nych znalezionych zostało jednak również w powiązanym z fołkistami „Najer Folksblacie”, wydawanym od 1921 r. przez spółkę pod taką samą nazwą. Pismo to, mające bardziej popularny od poważnego “Tageblatu” charakter, posiadało bardzo dobry serwis lokalny.

Z gazet łódzkich w języku polskim kwerenda objęła m. in. „Ilustrowaną Re­publikę”, „Głos Polski”, „Kurier Łódzki” i endecki „Rozwój”. Z prasy warszaw­skiej pewne uzupełnienia wniósł m. in. „Kurier Warszawski” i biuletyn polityczny “Warszawska Informacja Prasowa – Wszystkie Stronnictwa”.

Praca składa się z 11 rozdziałów, wstępu, zakończenia i bibliografii.

Rozdział I poświęcony jest powstaniu syjonizmu politycznego i jego po­cząt­kom w Polsce i w Łodzi. W kolejnych rozdziałach omawiam najbardziej w interesującym nas okresie aktywną grupę syjonistów: syjonistów ogólnych, działających w ramach organi­zacji syjonistycznej w Polsce. W rozdziale II zawarte są informacje o strukturze organizacyjnej, programie, działaczach, propagandzie i prasie.

Ponieważ bieżąca działalność organizacji syjonistycznej – z racji programowych celów partii – prowadzona była w dwu płaszczyznach: palestyńskiej i krajowej, za­gadnienia dotyczące bezpośrednio działań na rzecz budowy Żydowskiej Siedziby Narodowej przedstawione są w kolejnym, odrębnym rozdziale III. Kwestie związane z polityką krajową partii, szczegółowo omawiam w dwu kolejnych czę­ściach pracy: rozdziale IV, dotyczącym lat 1926-1927, i rozdziale V, omawiają­cym lata 1928-1930. Cezurą je rozgraniczającą jest najpoważniejsze wydarzenie wewnątrzpolityczne tych lat – wybory parlamentarne 1928 r.

Rozdział VI poświęcony jest rozwojowi sytuacji wewnątrz organizacji syjo­nistycznej w Polsce. Ograniczając omówienie konfliktu między syjonistami z b. zaboru rosyjskiego i Galicji, najwięcej uwagi poświęcam walce dwu frakcji Organizacji Syjonistycznej w Polsce1 który miał wielki wpływ na rozwój sytuacji w łódzkim ruchu syjonistycznym.

Rozdział VII omawia działalność lewicowych ugrupowań syjonistycznych (Hitachdut i Poalej Syjon Prawicy), zaś rozdział VIII – prawicowych (Mizrachi i rewizjonistów).

W rozdziale IX omawiam udział syjonistów w wyborach parlamentarnych w roku 1928 i 1930. Natomiast kolejny, X rozdział poświęcony jest ich dzia­łal­no­ści w organach sa­morządu terytorialnego i wyznaniowego.

Pracę zamyka rozdział XI, omawiający powiązane z syjonistami organizacje społeczne i stowarzyszenia.

Założeniem pracy jest przedstawienie dziejów ruchu syjonistycznego – zarówno partii, jak też kierowanej faktycznie przez nich żydowskiej reprezentacji parlamentarnej, jak też organizacji społecznych, stanowiących otoczkę ruchu – w warunkach zmieniającej się sytuacji w Palestynie i ewolucji wewnątrzpolitycznej Polski w kierunku coraz bardziej widocznego autorytaryzmu. Dlatego też narracja w nich oparta jest przede wszystkim na chronologii wyda­rzeń. Jednocześnie zaś starałem się uwypuklić związek między „polityką żydowską” a głównym nurtem wydarzeń politycznych w Polsce, fakt iż politycy syjonistyczni w swej działalności nie kierowali się tylko rozwojem sytuacji wewnątrz mniejszości żydowskiej i przebiegiem budowy Żydowskiej Siedziby Narodowej w Palestynie, ale przede wszystkim byli nie niejako „zanurzeni” w pol­skim środowisku politycznym, a ich działania miały znaczenie dla rozwoju wydarzeń dotyczących II Rzeczypospolitej jako całości. Fakt ten tym bardziej za­sługuje na uwypuklenie, iż przez badaczy spoza Polski jest zazwyczaj negliżo­wany – w rezultacie nawet doskonałe pod wieloma innymi względami prace, jak książki Ezry Mendelsohna czy Emanuela Melzera przedstawiają dzieje polskich Ży­dów w formie wypreparowanej z miejscowego kontekstu.

Lata 1926-1930 stanowiły ważny okres w dziejach syjonizmu. Był to okres, w którym zarówno w Palestynie, jak też w diasporze organizacja stanęła przed no­wymi problemami. Okazało się również, że ich rozwiązanie stanowi zagadnienie, z którym ciężko uporać się Organizacji Syjonistycznej. Po faktycznej klęsce IV aliji (fali migracji) lat 1925/1926 odbudowa imigracji do Palestyny byłą zadaniem trudnym, i w wypadku polskich syjonistów, napotykającym na szereg przeszkód. Poprawa stanu gospodarczego kraju zmniejszała ilość chętnych do podjęcia ryzyka wy­jazdu do nieznanego kraju, zmniejszało się też wśród mas żydowskich przekona­nie o konieczności popierania finansowego budowy Erec Izrael. Podważało to podstawy, na których wspierała się działalność Organizacji Syjonistycznej, stąd widoczna cały czas w Łodzi, jak i w całym kraju, kampania zbiórki środków fi­nansowych na rzecz funduszy narodowych, prowadzona z wielkim nakładem sił – przy niezbyt zadowalających rezultatach.

Naprawdę jednak podstawową płaszczyzną działalności polskich syjonistów była polityka krajowa. Zdaniem autora, w tej kwestii – wbrew oświadczeniom wielu działaczy, szczególnie zaś – wywodzących się z radykałów, syjoniści po­nieśli wielką klęskę, za którą właśnie radykałowie byli odpowiedzialni. Klęska ta to nieumiejętność wpasowania się w sytuację polityczną, jaka miała miejsce w Polsce po maju 1926 r. Wewnętrzne spory, odwoływanie się do – interpretowa­nych na swój sposób – zasad syjonizmu, ciągłe zmiany taktyki, które jednak trudno nazwać taktyczną giętkością – prowadziły do pełnej marginalizacji syjo­nistów na scenie politycznej II Rzeczypospolitej. Taki rozwój sytuacji to przede wszystkim wina właśnie zwolenników I. Grünbauma, dla których najważniejszy był sukces taktyczny i rozgłos – jakbyśmy dziś powiedzieli – medialny. Wielokrotnie był on głównym mówcą na łódzkich wiecach syjonistycznych, polemizując z skłonną do spokojniejszej taktyki większością miejscowych działaczy z Jerzym Rosenballtem. Rzeczy­wiście niezwykłe umiejętności polityczne przywódcy syjonistycznych radykałów pozwoliły mu na zdobycie dominującej pozycji w polskim syjonizmie – m. in. Kosztem łódzkiego lidera, J. Rosenbatta. Cena, jaką za to zapłacił cały ruch, była wysoka. Negatywną rolę jaką odgrywał zabarwiony dogmatyzmem radykalizm widzieli zresztą doskonale współcześni obserwatorzy sceny politycznej – także syjoniści z przekonań, jak łodzienie poseł dr Jerzy Rosenblatt i Arie Tartakower.

Negatywnie odbijało się także na działalności partii ambicje I. Grünbauma zo­stania przywódcą wszystkich mniejszości, niepotrzebnie – z punktu widzenia interesów polskiego żydostwa – antagonizująca stosunki między władzą państwową, prowadzącą własną politykę mniejszościową. Polityk ten, któremu nie sposób zaprze­czyć iż subiektywnie, zgodnie ze swą samooceną, działał w obronie intere­sów swego narodu, naprawdę – szkodził mu bardzo, stanowiąc dla wielu Polaków doskonały przy­kład, potwierdzający tezę o działaniu syjonizmu wbrew polskiej racji stanu. Nie można się zgodzić więc z tezą, funkcjonującą w historiografii za przyczyną histo­ryków tworzących poza Polską, przede wszystkim Pawła Korca, iż radykalna po­lityka tego syjonisty była jedyną i konieczną drogą dla polskich syjonistów. Ilość błędów taktycznych popełnionych w polityce krajowej przez „rady­kałów” była zatrważająca; za najważniejszy autor uznać jest skłonny izolację od polskiej opozycji i negatywny stosunek do “Centrolewu”.

Na tle ożywionej działalności syjonistów ogólnych aktywność prawego (Mizrachi) i lewego (Poalej-Syjon Prawica i Hitachdut) skrzydła ruchu była słabsza. Charakterystyczną cechą Łodzi były większe wpływy partii lewicowych, w szczególności najbardziej umiarkowanej – Hitachdutu, która w Łodzi posiadała wpływy o wiele znaczniejsze, niż w całym kraju.

Podstawę działalności ruchu syjonistycznego stanowiła aktywność w po­szczególnych ośrodkach, skupiających ludność żydowską. O ile można odwołać się do wrażenia, jakie daje lektura warszawskich i łódzkich gazet żydowskich, to działania łódzkiego ośrodka ruchu w zakresie Gegenwartsarbeit, były porówny­walne z Warszawą. Natomiast znaczenie polityczne łódzkiego ośrodka – przecież drugiego pod względem wielkości skupiska Żydów II Rzeczypospolitej – było o wiele mniejsze, niż można się było spodziewać.

W swych działaniach na terenie samego miasta, syjoniści w drugiej połowie lat 20. tracili swe pozycje w samorządzie – zarówno terytorialnym (na rzecz le­wicy), jak też wyznaniowym (na rzecz ortodoksji). Jednocześnie jednak ich po­zycja w życiu społecznym łódzkiego żydostwa nie malała. Wręcz przeciwnie, udawało im się rozwijać nowe kanały oddziaływania na społeczeństwo żydow­skie, czego dowodem był choćby sukces, jaki odniosła syjonistyczna organizacja kobieca – WIZO. Równie prężnie rozwijały się inne łódzkie organizacje syjonistyczne, jak Towarzystwo Żydowskich Szkół Średnich, prowadzące szkoły, mające wykształcić syjonistyczną elitę.


1Wbrew swej nazwie, ta terytorialna organizacja działała tylko na obszarze b. zaboru rosyjskiego.